Mialam na mysli (patrz post wyzej), ze nalezy respektowac prawa kraju, w ktorym sie przebywa, albo tez probowac je zmienic.
Smiesza mnie posty w stylu: "Co za po.... kraj, nawet ruskich pierogow nie znaja."
Poza tym, co do panstwa piolicyjnego, to N ma wyzszy wspolczynnik wolnosci osobistej niz PL (patrz internet...)
Smiesza mnie posty w stylu: "Co za po.... kraj, nawet ruskich pierogow nie znaja."
Poza tym, co do panstwa piolicyjnego, to N ma wyzszy wspolczynnik wolnosci osobistej niz PL (patrz internet...)